Skrzyczne z Lipowej, Ostre - niebieski szlak, Beskid Śląski

Skrzyczne - wybierz materiał

Wejście na szczyt opracowaliśmy w formie wideo jak i opisowej z bogatą paletą zdjęć (opis poniżej). Na blogu prezentujemy luźne uwagi i ciekawostki nt. danego szczytu/szlaku

Specyfikacja szlaku:

Trudność szlaku*:
Umiarkowana
Zmęczenie*:
Umiarkowane

*Ocenę wydajemy na podstawie własnych odczuć i preferencji. Ocena może być zawyżona lub zaniżona, wszystko zależy od kondycji fizycznej i doświadczenia z górami. Ocena dotyczy sezonu letniego, w sprzyjających warunkach pogodowych. Ocena zmęczenia dotyczy wejścia na szczyt.

Wstęp

Przez dłuższy okres czasu zatrzymaliśmy się w naszych relacjach w północnej części góry, opracowując szlaki ze Szczyrku. Postanowiliśmy postawić kropkę nad „i” zdobywając pozostałe – zielony z Malinowskiej oraz niebieski z Lipowej (czerwony, który nie prowadzi na szczyt, jest już w kolejce do montażu). Z Lipowej (okolice Doliny Zimnika) poszliśmy pod koniec sierpnia, pogoda i przejrzystość powietrza była prawie idealna, oprócz drakońskiej temperatury.

Szlak od samego początku nie rozpieszcza, strome długie podejście. Niestety dalej (z małymi wyjątkami) jest już coraz gorzej, szlak do samego szczytu pnie się w górę z mniejszymi bądź większymi nachyleniami. Najgorszy jest ostatni fragment, gdzie rozrzucone duże kamienie utrudniają wejście. Wysiłek wynagradzają widoki, które są w tym paśmie zjawiskowe, przy dobrych warunkach Tatry są dobrze widoczne, my dostrzegliśmy tylko ich kontury, ale za to jezioro Żywieckie miało obłędny atramentowy kolor.

Przebieg szlaku

Drogowskazy kierunkowe dostępne są niedaleko przystanku autobusowego (D)

Zdobywanie szczytu rozpoczynamy z parkingu w Dolinie Zimnika (Foto 1). Parking zlokalizowany jest w miejscowości Lipowa. W niedalekim sąsiedztwie dostępny jest hotel Zimnik przy, którym skręcamy w ulicę Turystyczną (2), oznaczenia na słupie po drugiej strony ulicy lub na ogrodzeniu. Chwila spaceru wzdłuż ogrodzenia (3), mijamy po prawej stronie atrakcje hotelowe (4) i zaczynamy wspinaczka pod górę.

Za hotelowymi atrakcjami szlak nieznacznie zakręca w lewo, z każdym przebytym metrem robi się bardziej stromy (5). Dodatkowym utrudnieniem są luźno rozrzucone kamienie i korzenie, te głównie czyhają w wyższych partiach tego odcinka (7). Przez chwilę drzewa przerzedzają się (6) dzięki czemu po prawej stronie dostrzegamy urokliwy krajobraz okolic Lipowej, zielone łąki, domostwa oraz w tle za lekką mgiełką Beskid Żywiecki. Po kilkunastu minutach kolejny zakręt w lewo (8) przynosi wypłaszczenie i chwilową ulgę dla nóg oraz układu krążenia.

Idziemy niskim wąwozem (9, 10, 11), można też poza nim, turyści wydeptali ułatwiające alternatywy. Niestety przyjemna płaska sielanka nie trwa długo, dochodzimy do rozwidlenia dróg (12), możemy wybrać drogę po lewej lub prawej stronie ponieważ obie ścieżki łączą się kilkadziesiąt metrów wyżej.

Od tego momentu szlak bezlitośnie ponownie pnie się w górę, bardziej płaskich odcinków jest niewiele i trwają krótką chwilę. Dodatkowo zalesienie jest bardzo nieregularne, serwując karuzelę odsłoniętego i zasłoniętego przez drzewa terenu, w sierpniu przy tęgim upale jaki nam towarzyszy, wolimy zdecydowanie więcej drzew i cień (13, 14, 15, 16).

Mijamy Halę Jaskową i charakterystyczną tablicę (17), z której możemy dowiedzieć skąd się wzięła nazwa i jaka jest jej historia. Polecam rozglądać się na prawo tuż za Halą Jaskową, dostrzegłem wydeptaną ścieżkę ku wschodniej części Skrzycznego, z którego rozpościerają się fajne widoki, można również odpocząć na jakimś pniaku. W tym miejscu spotykamy dwoje innych turystów, ucinamy sobie pogawędkę, uświadamiam Panią, że w oddali patrzy na Jezioro Żywieckie, fakt dziś ma takie barwy jak Adriatyk – łatwo się pomylić :).

Wracamy na właściwy szlak (18), niestety z każdym kolejnym krokiem ubywa nam roślinności (19, 20), musimy mierzyć się z prażącym słońcem.

Szlak nieznacznie zakręca najpierw w prawo później w lewo (21, 22). Ostatni kilkanaście minut oddzielające nas od szczytu, jest bardzo kamieniste i wyczerpujące, nie pomaga nam niska roślinność i jej pozostałości, zbocze na tym odcinku jest bezlitośnie podgrzewane przez słońce (23, 24, 25, 26, 27). W kilku miejscach do szlaku dołącza nieoznakowany trakt lub go przecina, jednak właściwy szlak jest tak szeroki i dobrze oznaczony, że ciężko pomylić drogę.

Tuż za skrzyżowaniem (28, 29) wdrapujemy się ostatnim podejściem (30), za którym wyłania się charakterystyczny maszt (31) a dalej schronisko (32). Na wysokości schroniska szlak niebieski schodzi do Szczyrku, my skręcamy na zielony szlak w stronę Malinowskiej Skały. Niech nie zmyli nas napis na drogowskazie „Skrzyczne” (D2) to jeszcze nie jest najwyższy punkt, kilka kroków od drogowskazu skręcamy w prawo (33), powinniśmy widzieć przed sobą maszt (34), na końcu tej ścieżki skręcamy w lewo, szczyt Skrzycznego osiągnięty (35). Tabliczka szczytowa Skrzycznego (D3).

Kontynuacja wędrówki?

Przeczytaj FAQ, aby wiedzieć jakimi wytycznymi kierujemy się podczas tworzenia materiałów ze szlaków między szczytami:

Skrzyczne – Malinowska Skała , zielony szlak.
Sprawdź nasze opracowanie* (w przygotowaniu…)

Film 4K (YouTube)

Opis szlaku zielonego

*Nasze opracowanie dotyczy szlaku Malinowska Skała – Skrzyczne. Pamiętaj! koniec tego materiału to Twój punkt początkowy.

Zdobądź Skrzyczne innym szlakiem

Niebieski szlak ze Szczyrku – Dolna Stacja Kolejki.
(w przygotowaniu…).

Film 4K (YouTube)

Opis szlaku Niebieskiego

Zielony szlak ze Szczyrku – ul. Leśna.
(w przygotowaniu…).

Film 4K (YouTube)

Opis szlaku zielonego