Babia Góra z przełęczy Krowiarki, czerwony szlak

Babia Góra - wybierz materiał

Wejście na szczyt opracowaliśmy w formie wideo jak i opisowej z bogatą paletą zdjęć (opis poniżej). Udostępniamy również przyciski do mapy oraz galerii zdjęć.

Specyfikacja szlaku:

Trudność szlaku*:
Umiarkowana
Zmęczenie*:
Umiarkowane

*Ocenę wydajemy na podstawie własnych odczuć i preferencji. Ocena może być zawyżona lub zaniżona, wszystko zależy od kondycji fizycznej i doświadczenia z górami. Ocena dotyczy sezonu letniego, w sprzyjających warunkach pogodowych. Ocena zmęczenia dotyczy wejścia na szczyt.

Wstęp

Niezwykle popularny szlak w Babiogórskim Parku Narodowym. Odcinek Babiej Góry z krowiarek na naszym kanale bije rekordy popularności. Babia Góra to szczyt Korony Gór Polskich, zapierające dech malownicze, pagórkowate krajobrazy słowackie z rozległym zbiornikiem Orawskim oraz przepięknie wyeksponowane szczyty Tatr, patrząc na stronę polską pasma są spowite mgłą, ale da się dostrzec Pilsko, Romankę, Mędralową, kontury pasm Beskidu Śląskiego i Małego jednak dziś to ośnieżone szczyty Tatr działają jak magnes i ciężko nam oderwać od nich wzrok.

Niewielka trudność techniczna szlaku i zjawiskowe widoki powodują tłumy a my czujemy, że wraz z nimi gdzieś umiera urok wspinaczki, którą można nazwać przepychaczką. Zawsze czekamy na koniec sezonu, jest dużo przyjemniej a pogoda bardziej stabilna, rzadziej spotykamy burze i mocny wiatr na szczycie. W sezonie zimowym nie brakuje tutaj amatorów górskiej przygody, często ten szlak o tej porze roku staje bardzo niebezpieczny, ta góra jest podstępna, łatwo zabłądzić a kapryśna pogoda wręcz huraganowa może zaskoczyć, wiemy to z doświadczenia, wycof z naszej strony już był i to mimo tego, że u dołu panowała stabilna sielanka, która nie wskazywała na gwałtowną zmianę pogody u góry.

Zostało nam sprawdzić jedynie wschód, tego jeszcze na Babiej nie doświadczyliśmy a podobno to świetne miejsce na przywitanie wschodzącego słońca – jak się przekonamy wrzucimy zdjęcia.

Szlak czerwony z Krowiarek wymaga kondycji, z licznych komentarzy i opinii wiemy, że szlak sprawia trudność wielu osobom, ale są i przeciwne opinie – łatwy, my gdzieś ulokujemy się pomiędzy twierdząc, że każdy kto chodź trochę zażywa ruchu, chodzi po górach da radę a wspinaczka będzie dla niego kilku godzinną miłą przygodą. Jeżeli chodzi o aspekt techniczny tragedii nie ma – w dolnych partiach ułożone są schody, pomiędzy kosodrzewiną trzeba czasami przeskoczyć kamienisty próg lub wchodzić po różnej wielkości kamiennych schodkach, w górnych partiach umiarkowanie stroma wspinaczka po usypanych kamieniach, bez łańcuchów i innych wspomagaczy.

Przebieg szlaku

Drogowskazy kierunkowe dostępne są na maszcie telekomunikacyjnym (D)

Wejście na Kiczerę rozpoczynamy ze szczytu Góry Żar – stojąc na środku, twarzą do zbiornika szczegóły na zdjęciu (1). Udajemy się w stronę asfaltowej drogi, za rogiem budynku skręcamy w prawo (2) i idziemy w dół asfaltem (3). Mijamy parking po prawej. Tuż przed ostrym zakrętem kierujemy się na wprost szutrową drogą w kierunku bramy wjazdowej (4).

Będąc przed bramą (nie przeskakujemy jej ani nie czekamy, aż ktoś otworzy) kierujemy się w prawo wydeptaną ścieżką wzdłuż ogrodzenia zbiornika (5) (u dołu tego nasypu powinniśmy dostrzec dojazdową drogę na szczyt Żaru – każdy kto ma ochotę może iść asfaltem, który trochę dalej przez chwile łączy się z czerwonym szlakiem). W miejscu, w którym ogrodzenie się kończy wspinamy się pod nieznaczną górkę (6), na jej szczycie dostępny jest szeroki plac (często wykorzystywany jako parking).

Po lewej stronie dostrzegamy farmę paneli fotowoltaicznych po prawej drogę asfaltową, którą kontynuujemy (7). Droga dołącza do głównej drogi asfaltowej, na niej stawiamy tylko kilka kroków ponieważ szlak czerwony zakręca w lewo (8).

Krajobraz definitywnie się zmienia, wchodzimy w teren leśny, usypaną z kamieni szeroką drogą idziemy prosto (9, 10), po chwili skręcamy ponownie w lewo (11).

Wchodzimy nieznacznym wzniesieniem (12, 13), które wypłaszcza się wraz z zakrętem w prawo (14). Po drodze mijamy zadbaną kapliczkę oraz charakterystyczne drzewo z wielkim otworem. Na tym etapie szlaku zazwyczaj stoi woda, wchodzimy na ten szczyt po raz trzeci i za każdym wypadem w tym miejscu omijamy dość pokaźnych rozmiarów kałuże, ale bez obaw nie potrzebujemy stroju nurka, wystarczy trochę sprytu i możemy iść dalej.

Szlak przez dłuższą chwile prowadzi na wprost (15, 16), przerzedzony drzewostan odsłania ładne widoki w stronę Porąbki. Ostatnie podejście pod szczytem jest pod górę (17), odcinek jest krótki – warto w tym miejscu obrócić się bowiem za naszymi plecami kotłuje się piękna sceneria z głównym bohaterem w tle. Koło ławostołu skręcamy w lewo wchodząc w las (18, 19). Kilka kroków do góry, mijamy wiatę turystyczną (20) i po prawej stronie na drzewie dostrzegamy tabliczkę z napisem Kiczera (21).

Zdobądź Babią Górę innym szlakiem

Żółty szlak z Porąbki.
(w przygotowaniu…).

Film 4K (YouTube)

Opis szlaku Żółtego

Żółty szlak z Raztoki.
(w przygotowaniu…).

Film 4K (YouTube)

Opis szlaku żółtego